Posty

Snowden

Posypały się na głowę Oliwiera Stone'a razy, że zrobił film cukierkowy, nieobiektywny,w którym od pierwszej sceny dowiadujemy się że Ed Snowden jest bohaterem. Opowieść o tym jak doszło do ujawnienia przez niego inwigilacji rządu amerykańskiego na ogromną skalę zawiera tezę: bohater Snowden - zły rząd USA. Można dyskutować z takim poglądem. Ale przyznam,że mi się film podobał. Przede wszystkim Stone od zawsze miał poglądy antyestabliszmentowe dlatego czuje się że reżyser mówi prawdę. Tak, wg niego Snowden jest bohaterem. Niewielu ludzi zdecydowało by się na życie w banicji, z wiecznym strachem, że w końcu mnie ktoś zaciuka. Po drugie Stone robi kino jednak rozrywkowe - nie bawi się w dywagacje polityczne. Widz ma obejrzeć trzymający w napięciu thriller i tak się dzieje. Po trzecie mimo że przez ostatnie lata słyszeliśmy w newsach o Snowdenie to kto jest w stanie dokładnie powiedzieć o co chodziło z tymi komputerowymi programami szpiegowskimi? Dzięki Stone'owi się dowie. Dob...

Ministerstwo czasu

"Ministerio del tiempo" jest serialem,który uzależnia! Hiszpańska produkcja, dostępna jak wszystkie hiszpańskie telewizyjne produkcje na stronie rtve (niestety bez napisów i tylko po hiszpańsku). Hiszpanie zakochali się od pierwszego odcinka w tym lekkim i dowcipnym przedstawieniu najważniejszych wydarzeń z historii ich kraju. Jest tam i królowa Izabela Katolicka i Krzysztof Kolumb, jest Cyd i Cervantes, pojawia się król Filip II z królem Karolem V. Mamy powstanie hiszpańskiej inkwizycji i odkrycie Ameryki, ale też grypę zwaną "hiszpanką" i słynną w Hiszpanii w XIX wieku morderczynię z Barcelony.  Na czym polega fenomen serialu? Przecież produkcji historycznych jest mnóstwo i nie wszystkie cieszą się taką popularnością. Pomysł fabuły "Ministerstwa czasu" to przenoszenie się w czasie współczesnych urzędników w celu przypilnowania by nikt nie zmieniał historii w sposób nieuprawniony. W czasie podróżują nie tylko urzędnicy tego ministerstwa, ale również wsz...

Sputnik nad Warszawą i Koreański Festiwal Filmowy

Po Warszawskim Festiwalu Filmowym pobiegłam z koleżanką (Aga,to dzięki Tobie tam pobiegłam!) na przegląd współczesnego kina koreańskiego i potem rosyjskiego. Jeden i drugi obejrzany przez nas film był warty poświęconego czasu. A i kontakt z tak różnymi kulturami rozwijający. Zacznę od rosyjskiego "Windykatora". Reżyser Aleksander Kiersowski obecny na pokazie od razu usprawiedliwił się że film został nakręcony bez udziału państwowego wkładu finansowego. Opowiedział, że monodram który stworzył (film jednego aktora) powstał dzięki prywatnym środkom. Że gwiazda rosyjskiego kina, Konstantin Chabieński, zagrała za niewielką gażę. Współczesna Rosja - do wybitnie skutecznego windykatora odzywa się kobieta, która ostrzega go że zamieściła w Internecie kompromitujące go video. Kobieta chce się zemścić za doprowadzenie jej męża do samobójstwa przez nękajacego go windykatora. Dramatyczna sytuacja jak u Hitchcocka narasta i z każdą kolejną minutą filmu coraz bardziej się komplikuje. F...

Warszawski Festiwal Filmowy

Obraz
                        Plakat dystrybutora Na WFF nie może mnie zabraknąć. Kino światowe, ambitne, czasem ciężko strawne, czasem nudne, ale ten festiwal to na pewno święto wszystkich kinomaniaków! Widziałam już film hiszpański "Manda huevos" (w wolnym tłumaczeniu "ale jaja!") polski tytuł "Faceci z jajami" - 200 filmów hiszpańskich skompilowanych w opowieść o historii Hiszpanii XX i początku XXI wieku. Świetnie zmontowane, z poczuciem humoru, dystansem do narodu i "hiszpańskości". Jest i Franco i katolicyzm i jedzenie (oj lubią jeść!) i turystyka (główna gałąź gospodarki). Poruszane zostają wszystkie tematy: od tradycyjnego modelu rodziny, zachwytu Szwedkami, do małżeństw jednopłciowych. Emigracja zarobkowa lat 70-tych. Prosperity lat 80-tych. I kryzys gospodarczy i bezrobocie 2016 roku. Zmiany obyczajowe od lat 40-tych do dziś. Hiszpanie potrafią przedstawić siebie z charakterystycznym dla siebie dystansem i lekko obraz...

Ostatnia rodzina

Obraz
     Plakat promujący film ze strony onet.pl Pamiętam dzień kiedy dowiedziałam się o śmierci Zdzisława Beksinskiego-było to na zajęciach z dziennikarstwa śledczego kiedy to nasz wykładowca domniemywał że tak brutalne morderstwo mogło być samobojstwem na zlecenie. Prasa rozpisywała się o "dziwnych skłonnościach" malarza,o jego fascynacji śmiercią i uwielbieniu grozy. Wizerunek Zdzisława Beksinskiego jako pokręconego artysty został w mojej pamięci. Zgoła innego Beksinskiego widzimy w filmie Matuszyńskiego. "Ostatnia rodzina" to film o silnej więzi pomiędzy ojcem matką i synem. Rodzina taka jakich wiele, w bloku na Ursynowie, ze swoimi problemami: dorastający syn introwertyk, nadwrażliwy, nie potrafiący dojrzeć, nadopiekuńcza matka, ojciec który nie potrafi poradzić sobie z wychowaniem trudnego syna. Malarz Beksiński to ciepły i kochający mąż oraz ojciec. Z poczuciem humoru i dystansem do życia. Zdanie że przecież nikt nie obiecał że w rodzinie wszystko się będ...

Jason Bourne

Obraz
                       Plakat dystrybutora Seria o Bournie nigdy się nie nudzi. Kilka lat temu "Tożsamość Bourne" była wydarzeniem na rynku filmów szpiegowskich,ja od pierwszego obejrzenia zakochałam się w sposobie budowania akcji napięcia i intelektualnych dialogach. Idź na któryś z serii o Bournie film kiedy masz chandrę lub chcesz dobrej rozrywki. Również nie rozczarowała mnie ostatnia (na razie) część. Film jest świetnie nakręcony, nie ma dłużyzn, jest logiczna konsekwencja zdarzeń, są pościgi i wybuchy czyli po prostu dobrze zrobiony thriller. No i główny bohater w którego wspaniale wciela się od lat Matt Damon. Ostatnia część ma też silny wątek feministyczny- kobieta (rewelacyjnie zagrana przez zdobywczynię Oskara szwedzką aktorkę) która pracuje dla CIA próbuje umocnić swoją pozycję pomiędzy władczymi facetami z agencji. W porównaniu z pozostałymi częściami jej obecność na ekranie jest zdecydowanie dłuższa niż w p...

Neon demon

Obraz
                                                                                  Plakat dystrybutora Dzielę filmy na dobre, może być i durne. Dobrych filmów jest niewiele (a w ostatnim roku zupełnie na lekarstwo), za to durnych filmów mam pod dostatkiem. Durny film to taki w którym nic ze sobą się nie łączy, brak konsekwencji w prowadzeniu akcji, ciągu przyczynowo-skutkowego i logiki. Artystyczne zabiegi reżysera stają się komiczne, choć nie było to celowym zabiegiem. Patos i moralizatorskie przesłanie historii jest banalne. Do tego widz ma ochotę zabić reżysera że coś takiego nakręcił. Durny film! Nic dodać nic ująć, najkrótsza...